Sirtuiny i resweratrol. O francuskim paradoksie.

Resweratrol uważany jest za substancję młodości, wpływającą na tempo starzenia się spowalniając je istotnie. Łączymy go nie tylko z winem czerwonym. Jest obecny także w winie białym, soku z czerwonych winogron, orzeszkach ziemnych, w borówce amerykańskiej i czarnej.

Jest związany z tzw. “francuskim paradoksem”, czyli młodym wyglądem populacji francuskiej mimo codziennej dawki spożywanego alkoholu.

Resweratrol po raz pierwszy został wyizolowany w latach 40- tych z ciemiężycy białej, w 1992 r. odkryto go także w winie.

Dzisiaj wiadomo, że to rdest japoński jest liderem i najbogatszym źródłem resweratrolu.

Ale wracając do wina:

choć zawartość resweratrolu jest ściśle skolerowana z rodzajem hodowli, jej położenia geograficznego, ekspozycji na działanie grzybów, a także czasu fermentacji; chcemy głęboko wierzyć, iż każdy kieliszeczek czerwonego winka, z równą mocą wzmacnia nasz układ krwionośny i nie tylko. Niestety naukowcy są innego zdania.

Trochę biochemii:

Resweratrol  (3,5,4′ – trihydroksystiliben), zwiększa aktywność ludzkiej sirtuiny SIRT 1 in vitro ok. 15 krotnie.

To taki genetyczny mechanizm, kontrolujący mechanizmy starzenia. Sirtuiny działają na poziomie jąder komórkowych, uczestnicząc w podziałach komórkowych, regulując aktywność transkrypcyjnej chromatyny.

Rzecz w tym, że aby zbliżyć się do powyższych dobroczynnych dawek resweratrolu, 69 kilogramowa osoba, powinna wypijać dziennie od 382 do 1648 litrów czerwonego wina dziennie.

Jak zatem aktywować sirtuiny?

Są dostępne na rynku, ale niestety dość drogie preparaty resweratrolu izolowanego ze skórek i pestek winogron lub nieco tańsze z rdestu japońskiego.

Ale naukowcy odkryli i potwierdzili ciekawą prawidłowość:

Włączając plan ograniczonego spożycia kalorii, (CRON), również dochodzi do wzmożonych przemian w obrębie sirtuin.

Dlatego tak modne jest niedojadanie, okazuje się, że jedzenie do syta bardzo szkodzi.

Udowodniono, że pod wpływem łagodnego stresu jakim jest ograniczenie kaloryczności pożywienia żyjemy dłużej i w lepszej formie osiągamy sędziwy wiek, w porównaniu z osobami nie stosującymi kalorycznych ograniczeń.

Liczy się także ograniczenie dostępności glukozy w pożywieniu.

Produkty o niskim i średnim indeksie glikemicznym, zmniejszają wydzielanie insuliny, redukując aktywność szlaków metabolicznych z nią związanych.

Pogląd ograniczania kalorii, jest oparty na zjawisku hormoezy – zakładającym, iż czynnik potencjalnie szkodliwy (ograniczenie kalorii) w bardzo małych dawkach działa jednak dobroczynnie.

To właśnie wówczas  dochodzi do aktywacji sirtuin – tych samych, które omawialiśmy przy okazji resweratrolu i wina.

Dowiedziono, że  np. u szczura, wydłuża to jego życie z 33 do 47 miesięcy .

Żeby u człowieka osiągnąć maksymalnie dobry wynik, należałoby ograniczyć spożycie kalorii o ok.30%. To sporo.

Myślę jednak, że korzyści płynące z samego wprowadzenia indeksu glikemicznego przy wyborze produktów spożywczych i  nie podjadania między posiłkami, już będą bardz o wymierne.

Jeśli choć trochę do tego ograniczymy kaloryczność i popijemy szklaneczką czerwonego, dobrego wina, efekt może być bardziej spektakularny niż absolutna, smutna i stresująca asceza.

🍀Aga to ja🍀

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

19 + six =

Do góry strony
%d bloggers like this: