365 cudów. Mindfullness

Krajowy Dzień Odłączenia-  National Day of Unplugging jest obchodzony w marcu każdego roku.

“Odłączając się od naszych urządzeń, łączymy się:  z nami samymi, ze sobą nawzajem, z naszymi wspólnotami i światem wokół nas (…) stając się bardziej obecnymi, autentycznymi, współczującymi i rozumiejącymi.”

Warto pojść taką drogą i nawet codziennie ćwiczyć techniki mindfulness.

Taka chwila tylko dla siebie i z samą sobą to w dzisiejszym świecie spore osiągnięcie.

Bardzo trendy jest ostatnio pojęcie Multitastingu.

Odnosi się do wielozadaniowości, czyli wykonywania przynajmniej dwóch zadań w tym samym czasie.

Nie jest to takie złe jeśli np.malujemy paznokcie jednocześnie śledząc wiadomości. Jednak naukowcy są zgodni, że tak moda, jest jedynie efektowna, a z efektywnością ma już niewiele wspólnego.

Dzieje się tak dlatego, ponieważ jakość wykonywanych zadań drastycznie się obniża,  czas paradoksalne się wydłuża, a ilość popełnionych przy tym błędów rośnie o ok.40%.

Do tego dochodzi ciągła gotowość, bycie “pod telefonem” i podrywanie się na dźwięk dochodzącego maila.

To okrutne dla naszej psychiki, a dla zdrowia fizycznego wyczerpujące i tym samym niebezpieczne.

Wolę Mindfulness. Kiedy staram się skupiać nad jednym zadaniem, koncentrując się na nim maksymalnie. Pojawia się wówczas znane mi już dobrze “flow”. To takie uczucie kiedy świat przestaje istnieć, tracisz poczucie czasu.

Długo żyjący Japończycy nazywają ten stan IKIGAI i podają jako jeden z głównych czynników długowieczności i życia w zdrowiu.

Ponieważ flow bardzo odstresowywuje. Znacząco obniża poziom hormonów stresu a także ciśnienie i rozdrażnienie.

Dobrze wykonane zadanie to mnóstwo satysfakcji i wzrost odmładzających hormonów szczęścia. Zapominamy co to napięcie.

Wniosek jest z tego taki, że czucie “flow” jest konieczne nie tylko do efektywniejszej pracy i radości płynącej z ukończonej misji.

Wielozadaniowość natomiast, to często bylejakość i stres.

To stan, który charakteryzuje się przerywaną uwagą. Przeskakiwaniem jej między czynnościami. Widać to np. kiedy nie pamiętasz o wyłączeniu żelazka, albo zastanawiasz się  czy przekręciłeś klucz w zamku wychodząc z domu. Niektóre czynności wykonujemy  “na autopilocie” i to do pewnego stopnia zabezpiecza nas, przed katastrofami spowodanymi brakiem skupienia. Do czasu.

Wyłączaj swój multitasting najczęściej jak to możliwe.

Odzyskaj swój czas np.weekend.

Zawsze jest dobry moment, aby ćwiczyć techniki uważności.

🍀Aga to ja🍀

Wyłączenie urządzeń:

laptop, telefon, tv itp, koncentracja na pozytywnych relacjach z ludźmi, nad aktywnością fizyczną, kontakcie z naturą i szukaniu piękna to droga do odzyskania dziecięcego entuzjazmu, chęci do działania, poczucia możliwości i sprawczości.

Mózg “zalany” kortyzolem, nie pracuje prawidłowo.

Pielęgnowanie Mindfulness nie jest oczywiście  łatwe,  ale stopniowo odzyskiwana równowaga jest jak otwieranie mocno zaciśniętej pięści.

Multitasting połączony często z brakiem snu to niestety otyłość, nadciśnienie, choroby demencyjne i nowotwory. Nawet nieznaczne a stale podwyższone stężenie hormonów stresowych to nie żarty. Pojęcie dead line nabiera czasem okrutnego, wyniszczajacego znaczenia jeśli jest nadużywane.

Praca ponad siły z zarywaniem snu, nie jest trendy, wbrew opiniom korporacji.

To powolne i bardzo skuteczne wyniszczanie siebie. Bezlitosne i bezduszne.

Polub siebie. Nie ulegaj naciskom jeśli ciało już odmawia posłuszeństwa, kiedy spada odporność i pojawiają się dolegliwości.

To sygnały, których nie można lekceważyć. Zadbany organizm działa bezbłędnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × 4 =

Do góry strony
%d bloggers like this: