Zdrowie sportowca – pułapki ostrego trenowania

Wysiłek fizyczny ma ogromny wpływ na nasze zdrowie, w sensie zarówno fizycznym i psychicznym.

Najczęściej mówimy o jego pozytywach, zdarza się nam jednak nie łączyć pewnych symptomów z nadmierną aktywnością. Rozliczne korzyści przynosi umiarkowana aktywność fizyczna, jest to ok. 40-60 minut codziennego treningu przy odpowiednim poziomie tętna. Bardzo korzystnie wpływa również 15-20 minutowy interwał co drugi lub trzeci dzień.

Przy dobrze sporządzonym planie treningowym, przewidującym regularność i stałość, właściwe komponowanie posiłków i korzystanie z suplementów jest konieczne.

Ciężko uzyskać wymarzone efekty bez tego, ciężej w ogóle trzymać się swoich postanowień, ponieważ wraz z ubywającą energią topnieje także silna wola.

Za to tkanki tłuszczowej nie ubywa. Wypacamy jedynie cenne elektrolity i uszkadzamy włókna mięśniowe. Wzrost intensywności ćwiczeń, może przyczynić się do zaburzeń pracy m.innymi przewodu pokarmowego.

Prawdopodobnie, powstawanie ich jest związane z czasową redukcją ukrwienia jelita w trakcie treningu.

Bakterią markerową zdrowego jelita jest Faecalibacterium prausnitzii. Jest ona ekstremalnie wrażliwa na tlen i stres oksydacyjny, a ten nasila się przy dłuższym wysiłku i polega na zaburzeniu równowagi między powstawaniem a usuwaniem wolnych rodników.

W konsekwencji, powstające w nadmiarze rodniki uszkadzają barierę jelitową, wzmacniając procesy zapalne w jej warstwach i powodując wzrost przepuszczalności.

Dodatkowo sportowcy zarówno wyczynowi jak i amatorzy stosują restrykcyjne diety, z dużą zawartoscią białka, a to w znaczący sposób prowadzi do dysbiozy czyli przewagi niekorzystnych szczepów bakteryjnych nad   “dobrymi”.

Również częste przyjmowanie niesteroidowych leków przeciwzaplnych czy antybiotyków redukuje ilościowo i jakościowo pozytywny wpływ bakterii.

Ciągła i zdrowa warstwa ochronna jelit odpowiada za prawidłowe wchłanianie substancji odżywczych,  sprawne usuwanie toksyn z organizmu, wytwarzanie m.in. witamin i aminokwasów .

Długotrwałe i powtarzające się  błędy rozszczelniają nabłonek jelitowy i w konsekwencji powstaje tzw. Irritable Bowel Syndrome czyli zespół jelita nadwrażliwego. Efektem są biegunki, zaparcia, wzdęcia, nietolerancje pokarmowe, wysypki skórne w tym trądzik.

Do innych objawów dysbiozy należy permanentne zmęczenie i pogorszenie nastroju z depresją włącznie.

Jeśli obserwujemy podobne objawy u siebie być może warto zmienić nieco dietę na bardziej sprzyjającą mikroflorze i stosować prebiotyki oraz probiotyki.

Okazuje się,  że bakterie jelitowe reagują na zmiany pokarmowe błyskawicznie, nawet już po 1-3 dniach. Korzystnie wpływają pokarmy nieprzetworzone, naturalne.

Pokarmy reprezentujące tzw. Western Lifestyle, nie są dobrym rozwiązaniem, szczególnie czerwone mięso,  jedzenie typu fast food, produkty zawierające cukry proste, rafinowane.

Planując stosowanie probiotyków, należy pamiętać, że większość z nich jest zarejestrowana jako suplement, co oznacza łagodniejsze obostrzenia podczas wytwarzania, rejestracji i kontroli jakości, aniżeli ma to miejsce w przypadku produktów rejestrowanych jako lecznicze.

W związku z powyższym należy poszukiwać preparatów wysokiej jakości, których skuteczność w grupie sportowców jest potwierdzona badaniami naukowymi.

Szczepy bakteryjne polecane w już występujących zaburzeniach pracy przewodu pokarmowego :

  • Bifidobacterium infantis 35624
  • Bifidobacterium animals DN-173 010
  • Lactobacillus casei Shirota N
  • Lactobacillus plantarum 299V
  • E.Coli Nissle 1917

Podsumowywując : sportowcy są szczególnie narażeni na zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego. Aby uniknąć nieprzyjemnych symptomów  i odzyskać zdrowie i dobry humor warto przyjrzeć się naszej diecie, wprowadzić zmiany i zastosować suplementy w postaci wysokiej jakości probiotyków.

🍀Aga to ja🍀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

19 − 10 =

Do góry strony
%d bloggers like this: